Wspierają Nas
Home
Wojewódzka rywalizacja młodzieży Energi Manekin Toruń
W miniony weekend w Gniewkowie odbyły się Wojewódzkie Turnieje Klasyfikacyjne Kadetów i Juniorów. W kadetach wystąpiło jedenastu zawodników Energa Manekin Toruń, zaś w Juniorach pięciu. Najlepiej spisała się Maja Kurzawska. O dziwo lepsze drugie miejsce zajęła w kategorii starszej, a w młodszej była czwarta.
Występ Juliana Korzusa na Grand Prix Polski Żaków
Najmłodszy zawodnik Energa KTS Toruń Julian Korzus wystartował w II Grand Prix Polski Żaków. Zawody odbyły się od 10 do 12 stycznia w Drzonkowie niedaleko Zielonej Góry. Prawo startu ma 32 najwyżej rozstawionych zawodników z rankingu ogólnopolskiego, najlepsi zawodnicy z 16 województw oraz 16 zawodników z piątkowych eliminacji. Julian uzyskał prawo startu z powodu dobrego rankingu indywidualnego. W swojej grupie w pierwszym meczu zmierzył się z Tobiaszem Malinowskim z Mysłowic. Po wielkich emocjach pomimo prowadzenia 2:1 w setach uległ 3:2. W drugim pojedynku rywalizował z Kamilem Orszulakiem z Czechowic-Dziedzic. Tym razem Julek przegrywał już 2:0, by podnieść się z kolan i zwyciężyć 3:2. To był mecz który zadecydował, że Julian awansował z grupy. W ostatnim meczu zawodnik Energa KTS Toruń w trzech setach poradził sobie z Oskarem Horbejczukiem z Witnicy.
Na chińskim obozie Julian skończył 9 lat
Nasi młodzi podopieczni jadąc do Ostródy, wiedzieli że będzie ciekawie. Trener kadry seniorów Tomasz Krzeszewski. Trener Jerzy Grycan. Musiało więc być ciekawie. Maja, Julka, Julian, Miłosz i Maciej po pobycie w Ostródzie stwierdzili, że było ciekawiej niż się spodziewali. Obóz w którym uczestniczyliśmy był w chińskim stylu. Padali na twarz ale dali radę. Na obozie Julian Korzus skończył 9 lat.
Wielkie emocje na turnieju rodzinnym
W przedświąteczną sobotę sala Energa KTS Toruń wypełniła się po brzegi na rodzinnym turnieju. W zawodach wystartowało aż 30 drużyn składających się z dziecka oraz osoby dorosłej z nim spokrewnionej. Dzieci grały razem z: mamami, ojcami, dziadkami, wujkami, kuzynami i czasem z rodzeństwem. Zasady turnieju były proste: w pierwszym pojedynku dzieci graja ze sobą, w drugim dorośli. Jeśli jest remis decyduje gra deblowa. Młodzi adepci tenisa stołowego chcieli jak najlepiej zaprezentować się przed członkami swojej rodziny. Przy głośnym dopingu każdy uczestnik dawał z siebie wszystko. Dorośli nie chcieli zawieść swoich pociech - walka była o każdą piłkę. W oczach pojawiały się łzy czasem radości, czasem rozpaczy. Na szczęście po każdym pojedynku był uścisk dłoni symbolizujący jedność wszystkich zawodników oraz podziękowanie za sportową walkę.
Strona 89 z 222

